Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 15 2018

nadmiarweny
14:08
Protip:
Nie możesz obawiać się samotności, jeżeli przez całe życie byłeś samotny.
Reposted byNothingIsTrue NothingIsTrue

April 08 2018

nadmiarweny
13:00
8670 ebb7
Reposted fromherr-samsa herr-samsa
nadmiarweny
12:58
8696 3a99
Reposted fromluron luron

April 07 2018

nadmiarweny
16:10
6350 6ee4 500
Reposted frombenus benus
nadmiarweny
15:54
Whitebeard ;)
nadmiarweny
15:54
Reposted fromFlau Flau
nadmiarweny
14:47
7818 3821 500
it be like this sometimes 
Reposted fromslightlystressed slightlystressed
nadmiarweny
13:58
7880 57b3

April 05 2018

nadmiarweny
19:29
Reposted bykarolinnaakasiastrofahardkorweyKaviahrozalkawhovilleteijakoolponurykosiarzpomoorpati2k6stopfergreywolfintroweirdsbluejanevertheermakroslittleredridingtreechiefbelatrixviva-salvadoreSurvivedGirlSkydelanpatrzpodnogiZoonk11KetchupsuicideverdantforceAnneBonnydissapointedbutnotsupriseddeorlinemaddredshadowMrWasplena001inzynierbehciotheoristplkorzirichardththe-devilgreenskyMrrrukhorstianegingergluefupduckpervkingreloveutionkittylitterintroweirdp856ritterohnepferdTigerleintroweirdlena001highlmittelMcNealmaly-pandzikatrantaBirdofParadise
nadmiarweny
18:51
5023 f0b2 500
Jackson Pollock
Reposted byhashpartyhardorgtfoPanznamsienasloniachlost-in-spacecavebearamphetaminelogickittylitter
nadmiarweny
18:37
Czyli mówisz mi, że to kolejny obowiązek, którego nie jestem w stanie wypełnić ? Dzięki ;)

April 04 2018

nadmiarweny
19:16
1437 aa2d 500
Reposted fromhugostiglitz hugostiglitz
nadmiarweny
19:10
1534 9d22
Reposted fromSchaedelspalta Schaedelspalta
nadmiarweny
18:31
2176 1c1d
Reposted fromRockYourMind RockYourMind

March 25 2018

nadmiarweny
01:41
I krew spływająca po kartkach notatnika.
— Eripe-Pierdolę
Reposted frompastelowe pastelowe
nadmiarweny
01:41
5615 a089 500
Reposted frompastelowe pastelowe
nadmiarweny
01:40
5643 8b11
Reposted frompastelowe pastelowe
nadmiarweny
01:35
Witam.


Był sobie taki pan. Młody pan. Pan ten miał rodzinę. Miał żonę, kobietę, za którą oddałby życie i vice versa. Osobę, z którą dzielił życie już od najmłodszych lat. Razem jedli pierwsze lody, razem bawili się w piaskownicy, razem robili tak naprawdę wszystko. Byli nie rozłączni. Obaj byli dla siebie wsparciem i najlepszym z możliwych.

Pan ten miał również dziecko. Córeczkę, która od urodzenia okazała się być jego oczkiem w głowie. Obdarzył ją miłością większą nawet niż swoja kobietę. Od najmłodszych lat uczył ją wszystkiego, odpowiadał na wszystkie pytania i starał się być dla niej wszędzie i zawsze. Jak w bajce.

Z obiema miał szczególną więź.

Pewnego dnia jednak... Strażacy po wszystkim powiedzieli mu, że któryś z domowników zostawił garnek z wodą na kuchence przez co doszło do pożaru. Prawdopodobnie jego żona zmęczona po pracy i zadaniach domowych usnęła po wstawieniu wody na ryż na kolację.
NA PIERDOLONY RYŻ.

W momencie w którym poczuł dym i się obudził było już za późno. Wstał i pobiegł do kuchni, żeby sprawdzić co się dzieje, jednak cały salon był już pełen dymu i ognia. Niemożliwe do przebycia piekło. Jego żona leżała nieprzytomna na kanapie. Chciał ją uratować, pragnął pobiec wynieść ją razem z córką, której pokój był  najbliżej kuchni. Nie chciał tego wszystkiego stracić. Niesiony adrenaliną i chęcią uratowania swojego całego świata wbiegł do salonu i spróbował chwycić żonę, żeby ją wynieść. Osłabiony ilością dymu w jego płucach ugiął się pod jej ciężarem i położył koło niej.

- Skoro macie umrzeć to chce umrzeć z wami- powiedział i stracił przytomność.

Obudziło go wołanie:
-Proszę pana, proszę coś powiedzieć. Nie reaguje na bodźce, ale otworzył oczy.

Zobaczył ratownika medycznego oraz dwóch strażaków.
Próbowali się z nim porozumieć, jednak ten  patrzył tylko tępo przed siebie. Czuł pustkę w całym swoim ciele i umyśle. Jako jedyny z rodziny przeżył tą straszną tragedię, aczkolwiek tylko on znał prawdę.
Prawda była taka, że umarł razem z nimi w tym pożarze. Człowiek uśmiercony za życia tym co stracił.


I tak mniej więcej czuję się na co dzień. Człowiek, który sam nie wie co stracił, ale szuka tego przez całe swoje życie. Nie znajdzie tego jednak, ponieważ to czego szuka, nigdy nie istniało. Wie to, jest tego pewien. I tak porusza tylko swoim ciałem na życzenie wszystkich wokół albowiem sam nie miał na to nigdy ochoty.
nadmiarweny
00:58
Nie boję się, że dołączę do świrów, bo dawno już dołączyłem do świrów.
— sarius

March 17 2018

nadmiarweny
14:55
1600 6789
Reposted fromDarthWillow DarthWillow
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl